Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział Piąty
-Posłuchaj- Mars odwrócił się w stronę Mii- nie rób żadnych gwałtownych ruchów i nie krzycz. Może uda nam się jakoś przeżyć- ostatnie słowo wypowiedział z takim lękiem, że Mia poczuła, że się dusi.
-Ale po to go zwabiliśmy. Żeby zginął- powiedziała i spojrzała na potwora. Stał nieruchomo nad rozpalonym ogniskiem i uśmiechał się głupkowato. Jego niebieska skóra lśniła w świetle ognia.
-Tak, ale…masz jakiś plan, co?- zapytał. Dziewczyna opuściła oczy. Nie mogła się przecież przyznać do błędu! To byłoby wbrew jej zasadą. Ale na co komu teraz zasady?!
-Wiesz, nie bardzo. Po prostu. Teraz ty, zaufaj mi- położyła mu rękę na ramieniu i uśmiechnęła się. On spojrzał na nią takim wzrokiem, jakby za chwilę to on, miał wyjść na spotkanie z ogromnym i szalenie niebezpiecznym potworem.
-Nie możesz!- krzyknął, jednak na próżno. Mia po woli zaczęła wychodzić z kryjówki, pozostawiając go całkowicie samego.
Serce biło jej niemiłosiernie szybko. Sama nie mogła uwierzyc w to, co właśnie robi. Jest Strażniczką- dla niej życie nie ma najmniejszego znaczenia, jednak co powiedzą jej rodzice? Czy komuś w ogóle będzie jej żal?
Mia coraz szybciej zbliżała się do Grandla, który nadal niewzruszony, stał nad dogasającym już ogniskiem. Jego zapał, którym pałał na samym początku, znikał tak jak ogień. Dziewczyna bała się, że jeśli teraz nie zrobi pierwszego ruchu, straci doskonałą sytuację.
-Ja...- powiedziała podchodząc do potwora- ja...ja...chciałam coś powiedzieć- było to tak głupie, że aż śmieszne.Jak mogła myśleć, że coś takiego jak Grandel, w ogóle umie mówić. Pomyliła się.
-Mów więc- odpowiedział jej zachrypnięty, trochę jakby stłumiony głos. Było to nadzwyczaj dziwne nie tylko dlatego, że to coś przemówiło. Ale dlatego, że jego usta w ogóle się nie poruszały.
-Ty...-Mia była całkowicie przybita. Miała ochotę spojrzeć w kierunku Marsa i zapytać się go, czy się nie przesłyszała, jednak wiedziała, że wtedy i jego czekałaby śmierć.
-Ja mówię? Nie mówię tylko myślę. Ktoś taki jak ja nie mówi. Nikt, kto jest choć w połowie potworem, nie splugawiłby swoich ust ludzką mową. Myśli to co innego. Prawie wszystkie żywe istoty myślą. Niestety także ludzie.
Grandel spojrzał na nią z góry. Jego rozbiegane oczy, wpatrywały się w nią z rozbawienie. Co teraz będzie?
-Coś chciałaś mówić?- zapytał. A może raczej pomyślał.
-Ja...ja nie wiem. Myślałam, że ty nie umiesz...ja...
-Wy ludzie. Tacy ograniczeni!- powiedział i wydał dźwięk, który musiał być śmiechem, choć bardziej przypominał skrzek ropuchy.
Mia poczuła, ze wzrasta w niej wściekłość. Jak on może kpić sobie z jej rasy?!
-Dlaczego zabiłeś moją siostrę?!- krzyknęła i zbliżyła się do niego, do tego stopnia, na jaki mogła sobie pozwolić. Oczy Grandla rozbłysły i znowu zaniósł się śmiechem.
-Zabiłem tylu ludzi, że twoja siostra poszła już dawno w zapomnienie. Dla ciebie mam małą nowinkę: zanim tu przyszedłem, miałem smaczną kolacyjkę z dwóch rycerzyków.
Dziewczyna wzniosła oczy ku oszołamiającej głowie Grandla.Czyżby pożywił się jej kompanami?
-Jak mogłeś?!- wysyczała przez zęby- i ty nazywasz siebie wyższą rasą?!
-Uspokój się- Grandel usiadł i wyciągnął swoje koślawe nogi. Ku zaskoczeniu Mii, nie wydawał się już tak wielki. Nie czuła także strachu, a chęć zemsty. Jeszcze większą niż przedtem.
-Nienawidzę cię! -krzyknęła i podeszła do niego. Ognisko zaczęło już przygasać i twarz Grandla wydawała się teraz o wiele straszniejsza niż była w rzeczywistości. W tej chwili Mia nie mogła sobie darować, że przez tyle lat lękała się znaleźć.
-Rób sobie, co chcesz- odpowiedział jej. Mia zbliżała się niebezpiecznie szybko do swojego wroga. Wyglądała jak samobójca, który do końca nie wiedział, czy chce stracić życie.
-Stój!- krzyknął Mars i wybiegł zza drzewa. Chwycił ją w talii i odciągnął do tyłu. Mia miotała się jak oszalała. Wyglądała tak, jakby była w głębokim transie i nic nie mogło jej z niego wybudzić.
-Zostaw mnie! Zaraz pożałuje, że w ogóle odważył się podnieść rękę na człowieka!
Mars obrócił ją tak, że teraz stała twarzą do niego.
-Posłuchaj! Ognisko dogasa. Właśnie przed chwilą przypomniałem sobie, co mówiono o Grandlu, kiedy byłem w więzieniu.
-Byłeś w więzieniu?- zapytała zdziwiona Mia, która już dawno poddała się jego ramionom.
-Nieważne. Grandal przy ogniu staje się łagodny jak baranek. Zmniejsza się jego wzrost i wtedy może porozumiewać się z ludźmi. Jakby to powiedzieć: łączy się z cywilizacją.
-Nie! To potwór! On nigdy się nie ucywilizuje! Nigdy, słyszysz?!
Nie zauważyli, ze wokół nich zrobiło się już całkowicie ciemno. Dopiero rozrywający krzyk, przypomniał im z kim mają do czynienia. Oboje jak na komendę odwrócili się w stronę Grandla.Mars miał rację. Jeżeli poprzednio Grandel był nieszkodliwy, teraz stał się prawdziwą bestią. Jego ciało powiększyło się trzy krotnie, porośnięte łuskami palce, zakańczały olbrzymie szpony.
-Grandel?- zapytała prawie bezgłośnie Mia, jednak nie usłyszała żadnej odpowiedzi. Potwór zbliżył się do nich i wyciągnął swoją obślizgłą rękę, porywając Mię do góry.
____________________________________
Mam nadzieję, ze nie wyszło
Aż tak katastrofalnie. Pisałam to
Na szybko, więc...Pewnie trochę głupie
Ale nie jestem dobra w te klocki:)
PS.Sorki, że krótkie (:
anonimowa 21/05/2008 16:21:38 [
Powrót]
[Niech nastanie jasność!]
Hejcia...
U mnie pojawił się nowy rozdział:)
Zapraszam:)
Miyoko-chan 27/05/2008 12:11:40
| brak www IP: 89.79.74.21
U mnie nowa notka zapraszam :)
Kasumi 25/05/2008 18:35:45
| brak www IP: 91.192.144.50
Niom nareszcie nowa nocia! Już się doczekać nie mogłam... No i jak zwykle świetnie :) Chociaż to dopiero piąty rozdział, to całkiem wciąga... Hihi :) Czekamy na dalsze nocie :D
syska93 24/05/2008 16:57:15
| brak www IP: 83.29.124.207
Aj aj.
Wiesz czas pokaże ale jakby co
to zamieszkamy gdzieś w pobliżu;)
Pozdrawiam
lyssa 24/05/2008 13:44:47
|
http://lyssa.blog4u.pl IP: zalogowany
Ohayo! Mnie się tam podobało :) Boshe co teraz bedzie sie z nimi dziac?? To była fajna rozmówka i właśnie mi się przypomniała taka książka, film też to jest czyli Eragon...tam smoki porozumiewały się myślami z innymi ludźmi czy też elfami itp. Ale co do noci to bardzo fajna...trochę podziwim Mię, że wogóle wyszła..ale ten Mars to więzien...łoo będzie się działo ;] Czekam na next...Bye ;**
Kasumi 22/05/2008 08:13:23
| brak www IP: 91.192.144.50
---------------------------------------
Design:
Lauralanthas
From:
Szablony 33
Order?